Robert Więckiewicz

     

  1. Czy jest to Pana pierwsze filmowe spotkanie z Andrzejem Wajdą?

    RW: To jest moje pierwsze filmowe spotkanie z Panem Andrzejem Wajdą. Bardzo się na nie cieszę.

  2. Czy rola „Wałęsy” będzie najtrudniejszą z Pana dotychczasowych ról?

    RW: Nie wiem, czy będzie najtrudniejsza, ale z pewnością będzie bardzo trudna. Przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze – bohater jest współczesny, żyjący. A po drugie – to jeden z najbardziej znanych Polaków i sądzę, że w Polsce jest kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt milionów „ekspertów od Wałęsy” i pewnie każdy z nich zechce mieć swoje zdanie. Jeszcze dodatkowym powodem jest to, że to postać niejednoznaczna, wielobarwna i kontrowersyjna. Myślę, że najważniejszym wyzwaniem będzie dla mnie uchwycenie specyficznego charakteru Lecha Wałęsy, uzewnętrznienie sprzeczności tkwiących w nim samym.

  3. Czy po próbach charakteryzacji widzi Pan fizyczne podobieństwo do głównego bohatera? A jeśli tak, to na ile pomoże ono wcielić się Panu w role?

    RW: Ważne jest nie tyle, czy ja widzę swoje podobieństwo do Lecha Wałęsy, ile czy ktoś je widzi. Na przykład Pan Andrzej Wajda. Oczywiście fizyczne podobieństwo jest ważne, ale nie aż tak ważne, jak uchwycenie charakteru tej postaci – o czym mówiłem. Na tym chcę się skupić, to będzie najistotniejsze. Podobieństwo to pole do popisu przede wszystkim dla Pana Waldemara Pokromskiego, głównego charakteryzatora. Aczkolwiek myślę, że gdybym w ogóle nie był podobny, to pewnie nie byłbym brany pod uwagę do tej roli.

  4. Notka Biograficzna

    Aktor teatralny i filmowy, urodzony w 1967. Absolwent PWST we Wrocławiu. Występował w Teatrze Polskim w Poznaniu, warszawskich Rozmaitościach, Teatrze Narodowym, Teatrze Montownia, Laboratorium Dramatu. Do najbardziej znaczących ról teatralnych Więckiewicza należą Kowal w "Kowalu Malambo" Tadeusza Słobodzianka, Mark w "Shopping and fucking" Marka Ravenhilla (oba tytuły w reżyserii Pawła Łysaka), Tytus w "Testosteronie" Andrzeja Saramonowicza w reżyserii Agnieszki Glińskiej, Król w "Koronacji Marka Modzelewskiego" w reżyserii Łukasza Kosa, Witalij w "Martwej Królewnie" Nikołaja Kolady w reżyserii Piotra Łazarkiewicza (Teatr TV).
    Na ekranie Więckiewicz zadebiutował w 1993 roku w "Ferdydurke" Jerzego Skolimowskiego. Grał między innymi w filmach Feliksa Falka ("Samowolka"), Filipa Bajona ("Poznań ’56", "Fundacja", "Śluby panieńskie"), Andrzeja Saramonowicza i Tomasza Koneckiego ("Pół serio", "Ciało", "Lejdis"), Juliusza Machulskiego ("Pieniądze to nie wszystko", "Superproducja", "Vinci", "Ile waży koń trojański", "Kołysanka"), Tomasza Wiszniewskiego ("Wszystko będzie dobrze"), Vlado Balko ("Pokoj v duši", "Słowacja 2009"), Pawła Borowskiego ("Zero"), Wojciecha Smarzowskiego ("Dom zły"), Jana Kidawy-Błońskiego ("Różyczka").
    Jest laureatem wielu nagród, min. FPFF w Gdyni, Warszawskiego Festiwalu Filmowego i aż trzech Orłów Polskiej Akademii Filmowej. Został też wielokrotnie uhonorowany przez publiczność i krytykę za granicą – min. w Courmayeur, w Setubal, Chicago oraz przez Słowacką Akademię Filmową.
    Jesienią na ekrany kin weszły dwa filmy – "Wymyk" w reżyserii Grega Zglińskiego i "Baby są jakieś inne" Marka Koterskiego – gdzie zagrał główne role. W styczniu 2012 odbyła się premiera filmu Agnieszki Holland "W ciemności". Więckiewicz zagrał w nim Leopolda Sochę, polskiego kanalarza ratującego Żydów w czasie okupacji we Lwowie.